Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
48 postów 62 komentarze

Polaczewski

Polaczewski - Tutejszy od co najmniej 800 lat

Prezes SN Gersdorf o aferze lekowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

,,To politycy ustanawiają prawa, tryby, sposoby dochodzenia roszczeń''

 

Znaczenie słów pani Prezes SN Małgorzaty Gersdorf postaram się omówić na przykładzie tzw. ,,afery lekowej'', o której była mowa znacznie wcześniej w jednej z poprzednich notek z dnia 22 kwietnia 2015:

 

Handel zdrowiem

 

W przypadku tzw afery,,Amber Gold'' znaczenie słów pani Prezes będzie widoczne po czasie,zaś tym razem  każdy zrozumie dobitnie w jak perfidny sposób Platforma O. tworzyła bezprawie angażując siły i środki społeczeństwa, które z jednej strony ponosili uczestnicy życia gospodarczego, a z drugiej strony nieliczna grupa cwaniaczków(choć można pomyśleć o ostrzejszej nazwie) czerpała i czerpie z tak ustanowionego prawa potężne korzyści.

 

Sprawa jest poważnie śmiertelna w dosłownym tego słowa znaczeniu, o czym świadczy artykuł w jednym z lokalnych pism:

 

http://www.gloswielkopolski.pl/wiadomosci/wielkopolska/a/tragiczny-wypadek-szefa-wif-niektorzy-dopatruja-sie-zemsty-mafii,12202803/

 

Od roku 2012 obowiązują nowe zasady refundacji leków. Ministerstwo zdrowia zawiera umowy z polskimi producentami leków oraz z podmiotami odpowiedzialnymi za obrót lekami w Polsce wyprodukowanymi przez producentów zagranicznych. Umowy dotyczą wielu kwestii, w tym kwestii najważniejszej tj. cen: cena producenta, cena hurtowa, cena detaliczna, opłata pacjenta, co jest publikowane zgodnie z art. 37 ust. 1 ustawy o refundacji(mówiąc w skrócie). Mówiąc ogólnie, Minister Zdrowia walczy o jak najniższe ceny leków, aby zmieścić się w limicie środków przeznaczonych na refundację leków i innych specyfików. Ceny leków zagranicznych w Polsce są znacznie niższe niż na zachodzie Europy, czasami kilkukrotnie. Ten fakt wykorzystują geszefciarze, którzy wszelkimi sposobami wykupują leki w Polsce i wywożą je za granicę i sprzedają je z potwornym zyskiem, pozbawiając w ten sposób pacjentów w Polsce możliwości leczenia. O roli Ministra Zdrowia w związku z ,,odwróconym łańcuchem dostaw'' pisałem tak:

 

1. Minister Zdrowia umocni się na pozycji ustawowego przedstawiciela handlowego stojącego na straży prywatnego biznesu hurtowego. Takie traktowanie ministra przez ustawę o refundacji leków jest niezgodne z konstytucją i powołaniem ministra. Minister Zdrowia nie jest osobą zatrudnioną na państwowej posadzie w celu załatwiania prywatnych interesów hurtowników. W świetle aktualnej ustawy, jak też w propozycjach zmian, przedstawiciel handlowy (minister zdrowia) negocjuje z producentami na rzecz hurtowników, którzy później kupują leki w wynegocjowanych cenach zaś w dowolnych cenach sprzedają leki za granicę.

 

Platforma O. ustanowiła nowe prawo aby zapobiec wywozowi leków, ale tylko teoretycznie(jak na państwo teoretyczne przystało), gdyż życie udowodniło, że były to ruchy pozorowane, które miały na celu zupełnie coś innego,a mianowicie chodziło o ,,ratowanie'' ponad 400 milionów zł wywalonych w kosmos, które obecnie PIS musiałby zwrócić instytucjom unijnym.Przed wejściem ustawy z dnia 9  kwietnia 2015 wskazywałem, że rola Głównego Inspektora Farmaceutycznego będzie wyglądała mniej więcej tak:

 

2. Główny Inspektor Farmaceutyczny otrzyma nowe zadanie, przez co będzie można nazywać go jako Główny Magazynier Farmaceutyczny, gdyż będzie musiał śledzić stany magazynowe leków na rynku i na tej podstawie będzie wydawał decyzję o możliwości eksportu leków w dowolnych cenach sprzedaży, które zostaną zakupione w ekstra urzędowych cenach wynegocjowanych przez przedstawiciela handlowego (ministra zdrowia) z producentami.

 

3. Główny Magazynier Farmaceutyczny będzie ustawowo podejrzewany o przyjmowanie korzyści majątkowych od tych podmiotów, które otrzymają zezwolenie na eksport leków z kilkukrotną przebitką w stosunku do urzędowych cen zakupu, jakie zagwarantował im ich przedstawiciel handlowy w osobie ministra zdrowia.

 

Nie myliłem się w ani jednym słowie, czego wyrazem jest fakt, że od końca 2015 do dnia dzisiejszego stanowisko Głównego Inspektora Farmaceutycznego jest nieobsadzone.

 

Tłusty pasztet jaki pozostawiła Platforma O. po swoich ustawowych wynalazkach okazał się bardzo niestrawny. Po objęciu władzy przez PIS pojawiły się nowe pomysły na rozwiązanie problemu ,,odwróconego łańcucha dostaw''. Niestety, konstrukcja prawa, jakie zafundowała nam Platforma O. a także uzależnienie stosowania tego prawa od środków unijnych, uniemożliwiała wręcz wyjście z impasu(zbrodnia doskonała oparta o dewastacyjny system dopłat unijnych - pieniędzy nie ma i nic nie działa - ,,Nie będzie niczego'').

 

Spójrzmy na dwa przepisy ustawy ,,Prawo farmaceutyczne'':

 

Art. 96. 1. Produkty lecznicze, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyroby medyczne są wydawane z apteki ogólnodostępnej przez farmaceutę lub technika farmaceutycznego w ramach jego uprawnień zawodowych:

1) na podstawie recepty;

2) bez recepty;

3) na podstawie zapotrzebowania podmiotu wykonującego działalność leczniczą.

 

Art. 126b. Kto, narusza zakaz zbycia produktów leczniczych z apteki ogólnodostępnej lub punktu aptecznego do hurtowni farmaceutycznej,innej apteki ogólnodostępnej lub innego punktu aptecznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

 

Według propozycji ustawowych Platformy O. czerwono na białym widać, gdzie jest jedna z dziur w systemie Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi, który jeszcze nie wszedł w życie a już przestał działać, czego dowodem są dane publikowane na stronie Głównego Inspektora Farmaceutycznego(brak odmów od 1 styczeń 2017):

 

 

https://www.gif.gov.pl/bip/rejestry/rejestr-sprzeciwow/2,dok.html

 

 

Widać czarno na białym, że geszefciarze od momentu planowanego wejścia w życie zwodniczej ustawy autorstwa Platformy O. zmienili front działania do tego stopnia, że nawet nikt nie wie oficjalnie co dzieje się z lekami, których nie ma w aptekach(o czym wspominał w 2015 Wojtunik podczas wystąpienia w senacie tymi słowy:

 

Jak powiedziałem, kwestie farmaceutyczne pozostają w polu naszego bardzo wnikliwego zainteresowania, jak również kwestie związane… Mogę jedynie wskazać ewentualne zagrożenie dla systemu podatkowego, bo możliwe, że chodzi jeszcze o kwestie podatkowe. Nie chcąc jednak wskazywać konkretnych czynności, mogę potwierdzić, że tak, biuro analizuje pewne informacje na ten temat.

).

 

 

Aż tu nagle PIS wpadł na genialny pomysł, jak ukrócić proceder wywozu leków z Polski. Jak mawiają starożytni Naziści: uderz w stół a nożyce się odezwą. Tak i tym razem odezwały się nie tylko media (początki publikacji 20 lipiec 2017, następne 29 lipca):

 

https://dziennik-polityczny.com/2017/07/31/kolejna-afera-w-sluzbach-macierewicza-sa-nagrania/

 

 

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=47A6BCB3&view=5

 

 

Cóż za dziwna koincydencja zjawisk musiała nastąpić, że ukazały się jakieś nagrania, które poza obrzucaniem błotem jeden drugiego nic nie zawierają?

 

Sprawa jest prosta. Rząd w dniu 19 lipca wprowadził do procedowania projekt ustawy, który ma położyć kres nielegalnemu wywozowi leków z Polski.

 

https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12300650/katalog/12447089#12447089

 

Monitoring przewozu towarów o ile jest skuteczny w stosunku do takich towarów jak paliwa, alkohol wysokoprocentowy i tytoń, tak w przypadku przewozu leków obawiam się, że będzie to kolejny niewypał. Przypomnę tylko, że niewielka objętość kartonów leków a duża ich wartość może uruchomić inne mechanizmy wywozu leków niż z góry przewidziane przez MF.

 

 

https://www.pb.pl/fiskus-kreci-bat-na-oszustowfarmaceutycznych-867667

 

 

Bezskuteczne memłanie w prawie prowadzi do wielu wypaczeń oraz strat państwa i wszystkich uczciwych uczestników rynku farmaceutycznego, o upodleniu pacjentów a także narażaniu ich zdrowia i życia nie wspominając.

 

Unia Europejska nie stwarza przeszkód w ustanawianiu dowolnych praw w zakresie ochrony zdrowia. Dotychczasowe próby zawiodły, co pokazało tzw życie. W związku z powyższym oczekuję takich zmian w prawie , które w sposób skuteczny mogłyby zapobiec powstawaniu patologi zagrażających zdrowiu i życiu pacjentów.

 

Ze względu na szacunek do urzędu sędziego Sądu Najwyższego a także zamiłowanie pani Prezes do goldu, trudno nie zgodzić się z panią Prezes, że za ten bajzel prawny odpowiadają politycy, którzy kreują prawo niekoniecznie zgodnie z interesem państwa.

 

W związku z powyższym stwierdzam, że jest tylko jeden sposób eliminacji patologi związanej z tzw ,,odwróconym łańcuchem dostaw'' i polega on na tym, że przepisy prawa muszą wyeliminować przyczynę problemu, czyli  opłacalność nielegalnego wywozu importowanych leków z Polski.

 

Wymaga to zmiany ustawy o refundacji leków w zakresie art. 4, w którym powinien znaleźć się następujący mechanizm kreowania cen i mechanizmów refundacyjnych, gdzie :

 

Cu – urzędowa cena zbytu wynegocjowana z podmiotem odpowiedzialnym

 

ceny obwieszczane zgodnie z art. 37 ust. 1

 

Cp – urzędowa cena zbytu

Ch – cena hurtowa brutto

Cd – cena detaliczna

oraz

Mh – marża hurtowa

Md – marża detaliczna

Kz – kwota zwrotu

Wz – miesięczna wartość zwrotu refundacji

Iz - ilość opakowań zrefundowanych przez NFZ w okresie danego miesiąca

 

Cp = Cu + Kr

Mh = Mh(Cu)

Md = Md(Cu)

 

Ch = Cp + Mh

Cd = Cp + Md

 

Wz = Iz * Kz

 

Różnica pomiędzy stanem obecnym a stanem proponowanym powyżej polega na tym, że dzisiaj nie występują parametry Kz i Wz a Cp jest równe Cu.

 

Wystarczy dokonać tej małej modyfikacji aby zadziałał legalny mechanizm eliminacji problemu ,,odwróconego łańcucha dostaw'', eliminujący przy tym:

 

1. potworne koszty związane z informatyzacją podmiotów uczestniczących w obrocie lekami

 

2. węszenie na lądzie i w powietrzu wszystkiego co się rusza i może przewozić leki - angażowanie całego aparatu służby celnej monitorującej przewozy leków

 

3. podejrzenie o sprzedaż gromadzonych danych zainteresowanym podmiotom(wyciek danych, który nigdy nie wyjdzie na światło dzienne, gdyż nie dotyczy to rozmów polityków a ważnych danych biznesowych)

 

Efektem zastosowania w/w mechanizmów będzie następujący proces rozliczania refundacji leków:

 

1. Producent wprowadza na polski rynek leki w cenach urzędowych zgodnych z obwieszczeniem art. 37 ust. 1 , przez co pobiera dodatkowo większą kwotę za każde opakowanie o wartość Kz(dla wybranych leków deficytowych)

 

2. Żaden geszefciarz nawet nie pomyśli o wywozie leków za granicę, gdyż będzie to nieopłacalne ze względu na to, że np. kwota Kz będzie wynosiła co najmniej tyle samo co Cu. Innymi słowy w dniu dzisiejszym dany lek kosztuje u producenta 100 zł, po wprowadzeniu powyższych przepisów cena będzie wynosiła np. 250 zł (Kz=150).

 

3. Na podstawie faktycznie zrealizowanych recept za dany miesiąc NFZ wystawia notę obciążającą producenta z tytułu ,,ustawowo'' powiększonej ceny o Kz na wartość Wz wynikającą z ilości opakowań wykupionych w aptekach.

 

 

Nie ma innych przepisów niż powyższy, który mógłby zabezpieczyć leki importowane dla polskich pacjentów tak, aby nie stały się one łupem geszefciarzy żądnych marży, a państwo nie ponosiło większych wydatków niż obecnie na leki objęte refundacją.

 

 

 

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031